BUKOWNO 18-19 CZERWIEC 2011
Dodane przez knapczyk dnia 22 czerwiec 2011 19:43
SOBOTA - MATEUSZEK WSTAŁ O 10.30 I ZACZYNA DZIEŃ OD JEDZENIA MLECZKA. DZIŚ JEST WYJĄTKOWY DZIEŃ DLA NAS BO PRZEZ SOBOTĘ I NIEDZIELE BĘDĄ TRWAĆ - DNI BUKOWNA. MATEUSZEK OD RANA NIE DAJE MI ODPOCZĄĆ TYLKO POKAZUJE PALUSZKIEM NA OKNO,ŻE CHCE IŚĆ NA KARUZELĘ. OBIECAŁAM MU, ŻE W TYM ROKU KUPIMY BILET I NA PEWNO POJEDZIE - BYŁ W SIÓDMYM NIEBIE. WIĘC PO ZJEDZENIU OBIADKU SZYBCIUTKO ZMYŁAM NACZYNIA I POSZLIŚMY NA STADION, GDZIE BYŁO BARDZO DUŻO KARUZELI, STRAGANY Z ZABAWKAMI, GASTRONOMIA ORAZ WIELE INNYCH - NIE ZABRAKŁO TAKŻE ATRAKCJI ZESPOŁOWYCH - ALICJA MAJEWSKA, DANZEL ORAZ INNE. MATEUSZEK BYŁ ZAFASCYNOWANY PIERWSZY RAZ JECHAŁA KARUZELĄ AUTKIEM - MYŚLAŁAM ŻE BĘDZIE PŁAKAŁ, ALE WSPANIALE SIĘ BAWIŁ. PÓŹNIEJ SAM JUŻ MNIE CIĄGNĄŁ, ŻE TAM CHCE IŚĆ I JESZCZE RAZ POJECHAĆ. KILKA RAZY KUPOWAŁAM MU BILET, NIE MOGŁAM POZBAWIĆ SYNKA TAKIEJ ATRAKCJI.

OK GODZ. 21.00 POSZLIŚMY DO DOMKU BO POGODA NIE BYŁA ZA WESOŁA. RAZ PADAŁ DESZCZ, A RAZ WYCHODZIŁO SŁONKO.
NA DRUGI DZIEŃ TAKŻE POSZLIŚMY NA DNI BUKOWNA, JAK ZWYKLE MATEUSZEK POKAZYWAŁ NA KARUZELĘ, WIĘC POSZLIŚMY ZNOWU PO BILET. ALE NA DRUGI DZIEŃ POGODA NIE BYŁA ŁADNA BO PRZESZŁA STRASZNA BURZA I ZROBIŁO SIĘ BARDZO ZIMNO - WIĘC POMYŚLAŁAM ŻE NIE BĘDZIEMY DŁUGO. POCZEKAŁAM TYLKO, AŻ SKOŃCZY SIĘ AKCJA CHARYTATYWNA "JESTEM CZŁOWIEKIEM POMAGAM"  JEST TO AKCJA, GDZIE LUDZIE Z BUKOWNA WKŁADAJĄ PIENIĄŻKI DO PUSZKI, A PÓŹNIEJ LOSOWANE SĄ NAGRODY.
TA AKCJA TO POMOC DLA MATEUSZKA ORAZ DLA DRUGIEGO CHŁOPCA Z BUKOWNA SZYMKA. JA TAKŻE MIAŁAM TAKI LOS, ALE NIC NIE WYGRAŁAM, ALE TO NIC - LICZY SIĘ, ŻE JESTEM CZŁOWIEKIEM I POMAGAM.

Z TEJ OKAZJI CHCIELIBYŚMY WSZYSTKIM MIESZKAŃCOM SERDECZNIE PODZIĘKOWAĆ  CAŁEMU URZĘDOWI BUKOWNA ORAZ WSZYSTKIM SPONSOROM
ZA POMOC DLA NASZEGO KOCHANEGO SYNKA.

OK. GODZ 21.00 POSZLIŚMY DO DOMKU, ALE MATEUSZEK PRZEZ TE 2 DNI BYŁ BARDZO PADNIĘTY - UMYŁAM GO, DOSTAŁ BUTLĘ Z MLECZKIEM I POSZEDŁ SPAĆ.
TAK SIĘ SKOŃCZYŁY DNI BUKOWNA I JUŻ ODLICZAMY DNI DO NASTĘPNEGO ROKU!!!

   POZDRAWIAMY

Rozszerzona zawartość newsa
SOBOTA - MATEUSZEK WSTAŁ O 10.30 I ZACZYNA DZIEŃ OD JEDZENIA MLECZKA. DZIŚ JEST WYJĄTKOWY DZIEŃ DLA NAS BO PRZEZ SOBOTĘ I NIEDZIELE BĘDĄ TRWAĆ - DNI BUKOWNA. MATEUSZEK OD RANA NIE DAJE MI ODPOCZĄĆ TYLKO POKAZUJE PALUSZKIEM NA OKNO,ŻE CHCE IŚĆ NA KARUZELĘ. OBIECAŁAM MU, ŻE W TYM ROKU KUPIMY BILET I NA PEWNO POJEDZIE - BYŁ W SIÓDMYM NIEBIE. WIĘC PO ZJEDZENIU OBIADKU SZYBCIUTKO ZMYŁAM NACZYNIA I POSZLIŚMY NA STADION, GDZIE BYŁO BARDZO DUŻO KARUZELI, STRAGANY Z ZABAWKAMI, GASTRONOMIA ORAZ WIELE INNYCH - NIE ZABRAKŁO TAKŻE ATRAKCJI ZESPOŁOWYCH - ALICJA MAJEWSKA, DANZEL ORAZ INNE. MATEUSZEK BYŁ ZAFASCYNOWANY PIERWSZY RAZ JECHAŁA KARUZELĄ AUTKIEM - MYŚLAŁAM ŻE BĘDZIE PŁAKAŁ, ALE WSPANIALE SIĘ BAWIŁ. PÓŹNIEJ SAM JUŻ MNIE CIĄGNĄŁ, ŻE TAM CHCE IŚĆ I JESZCZE RAZ POJECHAĆ. KILKA RAZY KUPOWAŁAM MU BILET, NIE MOGŁAM POZBAWIĆ SYNKA TAKIEJ ATRAKCJI.

OK GODZ. 21.00 POSZLIŚMY DO DOMKU BO POGODA NIE BYŁA ZA WESOŁA. RAZ PADAŁ DESZCZ, A RAZ WYCHODZIŁO SŁONKO.
NA DRUGI DZIEŃ TAKŻE POSZLIŚMY NA DNI BUKOWNA, JAK ZWYKLE MATEUSZEK POKAZYWAŁ NA KARUZELĘ, WIĘC POSZLIŚMY ZNOWU PO BILET. ALE NA DRUGI DZIEŃ POGODA NIE BYŁA ŁADNA BO PRZESZŁA STRASZNA BURZA I ZROBIŁO SIĘ BARDZO ZIMNO - WIĘC POMYŚLAŁAM ŻE NIE BĘDZIEMY DŁUGO. POCZEKAŁAM TYLKO, AŻ SKOŃCZY SIĘ AKCJA CHARYTATYWNA "JESTEM CZŁOWIEKIEM POMAGAM" JEST TO AKCJA, GDZIE LUDZIE Z BUKOWNA WKŁADAJĄ PIENIĄŻKI DO PUSZKI, A PÓŹNIEJ LOSOWANE SĄ NAGRODY.
TA AKCJA TO POMOC DLA MATEUSZKA ORAZ DLA DRUGIEGO CHŁOPCA Z BUKOWNA SZYMKA. JA TAKŻE MIAŁAM TAKI LOS, ALE NIC NIE WYGRAŁAM, ALE TO NIC - LICZY SIĘ, ŻE JESTEM CZŁOWIEKIEM I POMAGAM.

Z TEJ OKAZJI CHCIELIBYŚMY WSZYSTKIM MIESZKAŃCOM SERDECZNIE PODZIĘKOWAĆ CAŁEMU URZĘDOWI BUKOWNA ORAZ WSZYSTKIM SPONSOROM
ZA POMOC DLA NASZEGO KOCHANEGO SYNKA.

OK. GODZ 21.00 POSZLIŚMY DO DOMKU, ALE MATEUSZEK PRZEZ TE 2 DNI BYŁ BARDZO PADNIĘTY - UMYŁAM GO, DOSTAŁ BUTLĘ Z MLECZKIEM I POSZEDŁ SPAĆ.
TAK SIĘ SKOŃCZYŁY DNI BUKOWNA I JUŻ ODLICZAMY DNI DO NASTĘPNEGO ROKU!!!

POZDRAWIAMY

Zdjęcia można obejrzeć tutaj: